decydując sie na założenie sklepu internetowego kierowaliśmy się tym, aby móc dużo rzeczy robić przez internet. Niewątpliwie jak każde środowisko pracy- wszechobecny dostęp do netu to również pułapka. Czasami dobrze się znaleźć w miejscu gdzie technologie nie mają zasięgu...
wtorek, 3 września 2013
czwartek, 15 sierpnia 2013
recykling rzeczywistości
To takie proste!! Wystarczy spojrzeć szerzej poza schemat, a okazuje się że otacza nas masa przedmiotów, które tylko czekają aby nadać im drugie życie...
http://www.ostatniwagon.pl/category.php?id_category=33&p=4
http://www.ostatniwagon.pl/category.php?id_category=33&p=4
wtorek, 6 sierpnia 2013
Life's too short to waste time
Nieprawdopodobnie łatwo jest zatracić się w pogoni za monetą i rzeczami podstawowymi kosztem nie-realizowania swoich marzeń... Ten pociąg pędzi, a my jakby co w Ostatnim Wagonie :)
poniedziałek, 29 lipca 2013
PropaGranda
Pamiętam jak mając 5-6 lat chodziłem samodzielnie do pobliskiego sklepu na pierwsze akcje specjalne typu zakup chleba. Były to jeszcze czasy przed denominacją i kosztował wtedy 4 zł, potem przez dłuższy czas 16. Jak widać historia polskiego bilonu i banknotów zatacza koło. Paradoksalnie nie tęskniąc do czasów pustych półek przypominamy ten klimat hasłami propagandy PRL.
środa, 3 lipca 2013
poszukujemy ludzi do współpracy !!!
Nasz sklep ciągle się rozwija i nawiązujemy współpracę z kolejnymi producentami, ale cały czas szukamy nowych ciekawych ludzi i rzeczy, które uzupełnią nasz asortyment.
Poszukujemy artystów HANDMADE i nie tylko !!!!
Jeżeli sama lub sam robisz ciekawe rzeczy z myślą o sprzedaży lub masz takich znajomych - ostatniwagon.pl jest otwarty na współpracę. Możemy ją nawiązać również, gdy masz dostęp do ciekawych rzeczy z myślą o prezentach na różne okazje - pisz na: kontakt@ostatniwagon.pl
sobota, 1 czerwca 2013
chęć odróżnienia się od innych przed nastaniem epoki hipsterów
Będąc uczniem liceum podział wklasie był bardzo prosty - luzacy i kujony. Oczywiście należałem do tej pierwszej grupy co trzeba było zamanifestować światu odpowiednim wyglądem. Długie włosy (później dready), kolczyki, podarte jeansy, glany czyli obraz typowego hipiso - punk-rockera. Naszywki były kluczowe, gdyż najczęściej przedstawiały logotypy kapel, które nieznane były ludziom spoza "elity". No może spoza małymi wyjątkami, gdyż moja pierwsza to "south of heaven" slayera, ale potem na moich koszulach flanelowych i spodniach pojawiały się nazwy typu NOFX, Lag Wagon, Propagandhi, Crass, Chumbawamba, Homomilitia, Hiatus, Nausea etc (większość z tych kapel działa do dziś)
I tak oto kolejną kategorię zapełniliśmy naszywkami drukowanymi na skórze o tematyce malarsko-muzyczno-aktorskiej.
http://www.ostatniwagon.pl/category.php?id_category=91
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Bodźce
Po 15 latach pracy w korporacjach w branży budowlanej i recyklingu sytuacja rynkowa się załamała i firma w której pracowałem przestała być wiarygodna na rynku. W efekcie straciłem pracę i próbowałem stworzyć firmę na bazie kontaktów. Niestety w takich branżach - jak nie masz bańki na wejście - nie masz szans, dlatego za namową mojej drugiej połowy odpuściłem i skoncentrowałem się na robieniu wyłącznie tego co lubię. Takie sytuacje to momenty zwrotne w życiu - coś tracisz i coś zyskujesz. Pojawił się wtedy pomysł na Ostatni Wagon i wróciłem do grania hip-hopu z Biszem i B.O.K. Nagle wszystko nabrało innego wymiaru i zaczyna się rozpędzać. Stabilizacja to pułapka. Potrzebne są jakieś bodźce, aby polepszać jakość życia. W sobotę miałem zaszczyt brać udział w niezwykłym wydarzeniu i to był dla mnie bardzo mocny bodziec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








